A jednak to możliwe i wcale nie takie skomplikowane :)
Przykładem mogą być ciastka, na które przepis podałam poniżej. Podstawowymi ich składnikami są migdały i orzechy, zmielone na "mąkę", ktore "słodzimy" daktylami.
Jak wiadomo, daktyle i orzechy to skarbnica witamin i minerałów, także warto po nie sięgać - z umiarem oczywiście :)
Poza tym, ze są one bardzo zdrowe, to smakują naprawdę wyśmienicie, a zapach podczas pieczenia był tak przyjemny, ze nie mogłam sie doczekać, żeby je spróbować :-)
Żałuje jedynie, ze upiekłam te ciastka tylko z połowy porcji :(
Skladniki:
- 150 gr. Migdałów
- 150 gr. Orzechów nerkowca
- 175 gr. Daktyli
- 75 gr. Oleju kokosowego, lub maslo klarowane
- 1 jajko
- 2 1/2 wanilii w proszku
- Migdaly zalewamy wrzatkiem, pozostawiamy na ok.10 min. i obieramy ze skórki.
- Tłuszcz rozpuszczamy na małym ogniu.
- Jeśli używamy robota kuchennego, to wszystkie składniki możemy razem blendowac. Natomiast, jeśli używamy blendera, należy najpierw zmielić bardzo drobno orzechy i migdały, ktore przesypujemy do miski. Teraz kolej na tłuszcz daktyle i jajko i wanilię - dokładnie blendujemy, gotowe dodajemy do migdałów i łopatką wyrabiamy ciasto, ktore wkładamy do lodówki na minimum 1 godz.
- Używając rękawa do wyciskania kremów formujemy ciasteczka. Ja użyłam dużej koncówki.
- Wkładamy do nagrzanego piekarnika 160 stopni i pieczemy ok. 15 - 20 min. z nawiewem.
- Ciasteczka studzimy na ruszcie i przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku. Ciastka przekładamy do pojemnika dopiero wtedy, gdy są gdy są zupełnie zimne.
Życzę smacznego :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz