Co w tedy robimy?
Wpadamy do Żabki i rzucamy się na czekoladowe batoniki, które oprócz pustych kalorii, niestety nic dobrego naszym organizmom nie dostarczają?
Napewno każda z nas może odnaleźć się w przedstawionej historii :-)
Ja sobie te napady na batoniki z "Żabki" urozmaicam moimi, własnej roboty.
Dostarczają one dużo energii i maja w odróżnieniu do marketowych batoników dużo właściwości odżywczych.
Wy tez ich spróbujcie :)
Składniki:
- 2 kromki chleba razowego
- 1 dl. grubo posiekanych migdałów, lub orzechów laskowych
- 2 dl. gotowego nieslodzonego musli - znajdziecie tutaj http://jjmkdkw.blogspot.dk/2014/09/musli-domowej-roboty.htm
- 2 dl. płatków owsianych
- 1 dl. rodzynek
- 1/2 dl. wiorkow kokosowych
- 2 dl. miodu
- 30 gr. masła
Włącz piekarnik n a180 stopn.
Rozdrobnij na drobno chleb i delikatnie zrumien na suchej patelni razem z migdałami.
Dodaj musli, płatki owsiane, rodzynki i wiorki kokosowe i potrzymaj na patelni jeszcze ze 2 min. mieszając i przesyp wszystko do miski.
Roztop masło i wlej do miski razem z miodem i dokładnie wymieszaj.
Przełóż masę do formy wylozonej papierem do pieczenia i piecz przez ok. 30-40 min. w zależności od wysokości batoników.
Ostudzone pokruj na kawalki (wedlog gustu) i przechowuj w dobrze zamkniętym pojemniku.
Smakują rownież pysznie, jeśli zamoczymy spod w ciemnej czekoladzie.
Smacznego :-)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz