Caly pic polega na tym, ze najlepiej jest rozrobic ciasto wieczorem, zeby sobie roslo wolno w lodowce, a nastepnego dnia jedynie formujemy buleczki duza lyzka i od razu pieczemy nie czekajac, az urosna. No i mamy swieze buleczki na sniadanko, lub kolacje jesli upieczemy je dopiero po przyjsciu do domu z pracy.
Nie silujemy sie przy wyrabianiu, nie ma duzo straconego czasu, ani sprzatania, a na dodatek pychotka i samo zdrowie :)
Podobami sie w tym rowniez to, ze ciasto mozna trzymac w lodowce przez kilka dni.
Z podanych skladnikow powinno wysjc 9 pysznych buleczek.
Nadaja sie do mrozenia.
Skladniki:
- 200 gr. maki orkiszowej jasnej
- 200 gr. maki orkiszowej ciemniej
- 120 gr. platkow owsianych
- 75 gr. tego co lubicie ( slonecznika, pestek dyni, sezamu) wybor nalezy do was :)
- 1 lyzeczka miodu, lub cukru, albo jakiegos syropu
- 1 lyzeczka grubej soli
- 10 dg. drozdzy
- 1/2 litra zimnej wody
Laczymy wszystkie suche skladniki i mieszamy.
Drozdze rozpuszczamy w wodzie i wlewamy do miski z suchymi skladnikami i wszystko razem dobrze mieszamy lyzka (nie wyrabiamy rekoma). Mozna tez uzyc miksera z widelkami do
wyrabiania ciasta.
Ciatso bedzie bardzo wilgotne, ale nie przejmujcie sie, bo wszystko jest wporzadku, platki wchlona
wode.
Miske wstawiamy do lodowki na noc.
Nastepnego dnia nic nam innego nie pozostaje jak wylozyc blaszke papierem do pieczenia, i duzo lyzka formowac (lyzka, bo ciasto nadal jest troche kliste) buleczki i bezposrednio (bulki nie maja rosnac) wkladamy je do NIE nagrzanego wczesniej piekarnika.
Piec w 220 stopniach na srodkowym ruszcie przez ok. 30 min. BEZ NAWIEWU.
Buleczki studzimy na kratce.
Smacznego :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz